|
|
2011-09-14
KONIEC
|
KONEC
THE END
ENDE
FINE
DULO
FINAL
SON
DEIREADH
|
|
i co Wy na to?:
4
|
|
2011-09-12
bilans
|
Byłyśmy dzisiaj z Amelką na bilansie dwulatka. Ciekawa byłam jak się zachowa bo dawn nie byłam z nią u lekarza. W poczekalni oczywiście zaczepiała wszystkie dzieci. A że były prawie same niemowlęta, chciała husiać, głaskać, dotykać itd. Miała mnóstwo pytań. Pomyślałam "ocho, już się zaczyna" . A to "a dlaczego bobaś płacze?", "dlaczego leży?", Gdzie pani poszła?":) albo "piku piku bolało i dzidzia płacze", "Melka teś piku piku cie".
Jak już weszłyśmy do pani pilęgniarki została zważona i zmierzona, stała niesłychanie grzecznie jak na nią, potem poszła się bawić samochodzikami, bo trzeba było jeszcze trochę na panią doktor poczekać. Później zaczęła odklejać naklejki ze ściany , więc musiałam ją na ziemię sprowadzić, ale na szczęście przyszła pani doktor - bardzo fajna z resztą. Poprosiła Amelkę żeby jej piosenkę zaśpiewała, więc zaśpiewała jej "ogórek ogórek" :), zapytała ile ma latek, Amelka odpowiedziała, że dwa (już pamięta że nie trzy :)), zapytała czy nosi jeszcze pampersy, Mała na to, że nie :), spytała też czy chodzi do przedszkola, Mała na to, że tak :) i tutaj skłamała (ale to jest jej marzeniem, więc może wbiła sobie do głowy, że rzeczywiście tak jest:))osłuchała, spawdziła ząbki, potem wyjaśniła mi gdzie Luśka znajduje się aktualnie na siatce centylowej i okazałao się, że jest za wysoka. Tzn tak na początkuzrozumiałam ale pani doktor wyjaśniła żeto nie znaczy że coś jest źle, tylko że dosyć szybko się rozwija, a do tego ładnie mówi i wszystko kuma. Dostała kilka naklejek jako, że była dzielnym pacjętem i poszłyśmy do domu. Musiałam ją oczywiście nagrodzić za dobre zachowanie, więc kupiłyśmy po drodze pączusie.
Muszę się pochwalić, że dzisiaj była pierwsza noc całkowicie bez pampersa i na dodatek sucha:) i , co mnie strasznie pozytywnie zadziwiło, Amelcia przybiegła do mnie do pokoju i zawołała "mamo kupę" :))) nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że takie sprawy będą w stanie mnie aż tak ucieszyć. Obym tym przechwalaniem jej nie zapeszyła, bo nie zamierzam już więcej pampersów kupować.
Jeszcze jedno, byłyśmy też w żłobku, chciałam na miejscu zapytać jak się sprawy mają, ile?, za co? itd . Żłobek prywatny, ale sprawdzałam i wcale nie dużo droższy od państwowego, umówiłam się z panią, że będzie na razie trzymała dla Małej miejsce do listopada, a jeśli będzie więcej chętnych dzieci to da mi znać, żebym podjęła szybko decyzję czy ją zapisuję. Mała jak zobaczyła zabawki i dzieci to oszalała, wbiegła na salkę bez żadnej krępacj, podeszła do dzieciaków lepiących z plasteliny, nie było czwartrgo krzesła, więc sobie wzięła sama z jakiegoś kąta i zaczęła z nimi lepić, ja poszłam pogadać z właścicielką tego żłobka. Z daleka słyszałam Małą jak tam rządzi, potem nie mogłam jej wyciągnąć i musiałam obiecać,
że dam czekoladkę :)
Masakra na jak długo ponoć rodzice zostawiają tam dzieciaki. Jedna dziewczynka jest od 6 rano do 18 i na panią wychowawczynię woła "mamo". No, ale niektórzy rodzice nie mają innego wyjącia. Niestety.
|
|
i co Wy na to?:
12
|
|
2011-09-10
Amelka nam się rozgadała :)
|
Idziemy z Luśką na zakupy, schodzimy po schodach, idzie sąsiad, mija nas, przechodzi obok naszych drzwi a Mała krzyczy do niego "pan to mój domek! uwaziaj pan!" a sąsiad na to "wiem wiem a nie mogę przyjść czasem pobawić się twoimi zabawkami?", Luśka "nie! moje!"
W sklepie: Mała siedzi w wózku, na przeciwko niej gupka chłopaków ok 7-8 lat, umawiają się na piłkę. Luśka woła "ej chopaki!" nic, "ej chopaki" nic, nagle Luśka na cały regulator "cichoooooo!!!!", wszyscy na nią, a ta zakryła się rączkami i mówi "juś nić" :)
Rozmowa z babcią przez telefon: Mała mówi ni z tego ni z owego "zsikałam w majtki", a babcia "i co mama krzyczała?", Luśka "źbiła dupę", babcia "napawdę i co jeszcze?", Luśka " mówiła - be córecka" , zaczyna skarżyć skubana i jeszcze sobie dopowiada na dodatek. Babia do niej "już jesteś duża, trzeba wołać siku", Luśka "nie duzia" popatrzyła na telefon i go opluła :/
Nie wiem jak to jest, że niby wszystko co się do niej mówi rozumie, odpowiada na pytania itd, ale zawołać siku jest jej trudno. Może na złość robi? hmm
A dzisiaj jeszcze podrapała mnie tak na nosie , że wyglądam jakbym po pijaku się przewróciła i go rozbiła. Musiałam tak dzisiaj paradować po mieście a ludzie się na mnie dziwnie patrzyli. Co ja mam z tą moją psotnicą ech :)
|
|
i co Wy na to?:
4
|
Księga gości
| Cyferkowo |
Liczba osób które mnie odwiedziły:
4410
|
Liczba osób które zostawiły kilka słów:
832
|
|
Wpisy w Księdze Gości:
4
|
|
|
| To właśnie ja - |
|
| aqeshka |
|
|
| Słówko o mnie |
| Kobieta a może jeszcze dziewczyna, polka, matka, córka, żona, siostra, przyjaciółka, koleżanka......... |
| Zobacz mój profil |
|
| << | Luty 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | | | | |
"Żadko zdajemy sobie sprawę, że żyjemy otoczeni niezwykłością. Wokół nas codziennie dzieję się cuda, boskie znaki wytyczają nam drogę, zaś anioły próują za wszelką cenę dać znać o sobie."
"Trzeba nauczyć się, że wielcy ludzie którzy byli szczęśliwi, nie dlatego byli szczęśliwi,że nie cierpieli, ale pomimo tego co wycierpieli. Ponieważ radości nie znajduje się w jakimś pokoju odległym od bólu, lecz o piętro wyżej niz cierpienie.
Trzeba zwalczać ciepienie, owszem tak, ale mając świadomość że jest ono częścią naszej ludzkiej kondycji, naszej ograniczoności stworzeń niepełnych."

"Ubolewać nad przeszłością to jak biec pod wiatr"
"Nie ma chwastu o większej zdolności do odrastania niż egoizm"
|